

It must be like paradise - rzekłby niejeden mając przed oczami majestatyczny obraz luksusowego hotelu, którego ilość gwiazdek stanowi podobną wielkość do pojemności silnika Lincolna Navigatora. Taka budowa hotelu o najwyższym standardzie, jaki jest możliwy do osiągnięcia na naszym ziemskim padole, pociąga za sobą niemałe przecież koszty. Jednak gdy w grę wchodzi prestiż, jaki można uzyskać tworząc stojące arcydzieło na miarę kunsztu Gaudiego, pięniądze potrzebne do realizacji tego marzenia turystów schodzą na dalszy plan. Głównym zamiarem jest to, aby klient poczuł się tam przynajmniej jak półbóg, który spotkał swoisty raj na ziemi. Każdy wykonany szczegół musi stanowić kwintesencję piękna, umiejętnie skomponowane połączenie praktyczności i subtelną elegancją, która daje bardziej wyraziste efekty niż przepych oraz nadmierne bogactwo, potęgowane i podkreślane na każdym kroku. Tam musisz poczuć się jak w domu, mając do dyspozycji tylko dla siebie najwyższych lotów poziom wygód.